To już kolejna letnia sesja, którą staram się Wam przybliżyć, nadrabiając moje zaległości…Tym razem będzie uroczo, bo będą morele, tiule, koronki i kwiaty 🙂
Jakbym Wam powiedziała, że była prawie połowa września to byście mi nie uwierzyli, prawda? Ciepły, delikatny wiatr, słońce wciąż wysoko na błękitnym niebie i popołudniowy odpoczynek w cieniu dorodnej wierzby, rosnącej w jednym z warszawskich parków.
W tej wciąż letniej scenerii odbyła się sesja pewnej ślicznej i bardzo grzecznej Królewny wraz z jej równie piękną Mamą 🙂
Dzieciaki czują się w otwartej przestrzeni wprost fantastycznie!
Ach te letnie plenery…Mi też tęskno do długich, ciepłych, rodzinnych sesji, podczas których można spędzić iście sielankowe i piękne popołudnie, uchwyciwszy przy tym kawałek czyjejś historii. To jest właśnie to, co kocham w fotografowaniu najbardziej.
Mam nadzieję, że te wszystkie pozytywne emocje i klimat tamtego letniego popołudnia udzieli się także i Wam podczas oglądania poniższych zdjęć 🙂
Jakbym Wam powiedziała, że była prawie połowa września to byście mi nie uwierzyli, prawda? Ciepły, delikatny wiatr, słońce wciąż wysoko na błękitnym niebie i popołudniowy odpoczynek w cieniu dorodnej wierzby, rosnącej w jednym z warszawskich parków.
W tej wciąż letniej scenerii odbyła się sesja pewnej ślicznej i bardzo grzecznej Królewny wraz z jej równie piękną Mamą 🙂
Dzieciaki czują się w otwartej przestrzeni wprost fantastycznie!
Ach te letnie plenery…Mi też tęskno do długich, ciepłych, rodzinnych sesji, podczas których można spędzić iście sielankowe i piękne popołudnie, uchwyciwszy przy tym kawałek czyjejś historii. To jest właśnie to, co kocham w fotografowaniu najbardziej.
Mam nadzieję, że te wszystkie pozytywne emocje i klimat tamtego letniego popołudnia udzieli się także i Wam podczas oglądania poniższych zdjęć 🙂



















